Jeśli masz willę, firmę albo udziały w spółce na Phuket zarejestrowane na tajskiego wspólnika 'na słupa', czas czytać uważnie. Ponad 361 firm na wyspie znalazło się właśnie pod lupą śledczych podejrzewanych o wykorzystywanie tzw. struktur nominee, czyli podstawionych tajskich udziałowców formalnie kontrolujących spółkę w imieniu cudzoziemca. To największa tego typu operacja na Phuket od lat, a jej skutki odczują też inwestorzy z Polski posiadający tam nieruchomości lub biznes.
Co dokładnie się wydarzyło?
Śledztwo ruszyło po głośnym incydencie w pobliżu Chabad House, który zwrócił uwagę policji i urzędu imigracyjnego na nieprawidłowości w lokalnych firmach. Władze prowincji uruchomiły szeroki audyt spółek podejrzanych o obchodzenie tajskiego prawa dotyczącego własności zagranicznej. Kontrole obejmują zarówno strukturę właścicielską firm, jak i to, czy w ogóle działają one na podstawie ważnych licencji.
Skala operacji wykracza poza samo Phuket. Powiązane działania w prowincjach Phuket, Krabi i Phang Nga doprowadziły już do wydania 59 nakazów aresztowania i zatrzymania 48 podejrzanych, w tym 27 obywateli Tajlandii i 21 cudzoziemców z takich krajów jak Izrael, Francja, Polska, Szwajcaria, RPA, Wielka Brytania i Holandia, podaje The Phuket News. Śledczy zidentyfikowali 89 działek o łącznej wartości ponad 1,05 miliarda bahtów w trzech prowincjach, z czego około 231 milionów bahtów przypada na sam Phuket.
Na czym polega problem prawny?
Sedno sprawy jest proste, choć jego konsekwencje bywają bolesne dla inwestorów. Tajska ustawa o działalności gospodarczej cudzoziemców (Foreign Business Act, 1999) ogranicza prawo obcokrajowców do posiadania ziemi i kontrolowania określonych kategorii biznesu. Przez dziesięciolecia inwestorzy obchodzili ten przepis, korzystając z 'nominee', czyli tajskich obywateli formalnie posiadających udziały, choć realnie nie mających nic do powiedzenia w spółce. Władze od dawna wiedziały o takich praktykach, ale egzekwowały prawo wybiórczo. Teraz to się zmienia: kontrole są skoordynowane, systemowe i jawne.
Jakie są kluczowe fakty i liczby?
- Ustawa o działalności gospodarczej cudzoziemców z 1999 roku (B.E. 2542) to główny akt prawny ograniczający udział zagranicznego kapitału w biznesie; wymienia ona dziesiątki zastrzeżonych działalności, w tym handel i część usług
- Departament Rozwoju Biznesu (DBD) odnotował w 2025 roku ponad 12 000 firm z udziałem kapitału zagranicznego na Phuket, a szacunki rynkowe mówią, że nawet 15-25% z nich może opierać się na problematycznych strukturach
- Tajska ustawa o kodeksie ziemskim zabrania cudzoziemcom bezpośredniego posiadania ziemi, z wyjątkiem inwestycji zatwierdzonych przez BOI o wartości od 40 milionów bahtów, co daje prawo zakupu do 1 raja (1600 m kw.) gruntu mieszkalnego
- Maksymalny okres dzierżawy (leasehold) dla cudzoziemców to 30 lat, z możliwością przedłużenia i rejestracją w Departamencie Gruntów
- Cudzoziemcy mogą posiadać na własność (freehold) do 49% całkowitej powierzchni w każdej inwestycji kondominium
- Kontrole w 2026 roku prowadzone są wspólnie przez policję, urząd imigracyjny i Departament Rozwoju Biznesu, po raz pierwszy w takiej międzyagencyjnej formule na Phuket
- Szersze działania regionalne w Phuket, Krabi i Phang Nga objęły kontrolą 76 firm i 89 działek o wartości ponad 1,05 miliarda bahtów, skutkując 59 nakazami aresztowania, informuje The Nation Thailand
Jakie kary grożą za strukturę nominee?
Osoby zagraniczne zaangażowane w takie schematy mogą zapłacić grzywnę w wysokości od 100 000 do 1 000 000 bahtów i/lub trafić do więzienia na okres do 3 lat. Tajscy udziałowcy-nominee ponoszą identyczną odpowiedzialność karną, łącznie z grzywną do 1 miliona bahtów i możliwym więzieniem. Dodatkowo spółki mogą zostać przymusowo zlikwidowane, a cudzoziemcy narażają się na deportację i wpis na czarną listę uniemożliwiający ponowny wjazd do Tajlandii.
Czy to dotyczy właścicieli apartamentów?
Nie, o ile lokal jest zarejestrowany bezpośrednio na cudzoziemca w ramach 49-procentowego limitu freehold w danym kondominium. Śledztwo celuje w spółki wykorzystywane do obchodzenia ograniczeń własności ziemi i biznesu, a nie w indywidualnych nabywców mieszkań posiadających je zgodnie z prawem.
Czy Polak może legalnie posiadać willę na Phuket?
Cudzoziemiec nie może być właścicielem gruntu pod willą, ale może posiadać sam budynek. Najczęściej stosowaną legalną strukturą jest 30-letnia dzierżawa gruntu, odnawialna i zarejestrowana w Departamencie Gruntów, połączona z prawem własności (freehold) do samego budynku.
Jak sprawdzić, czy moja firma to ukryty nominee?
Śledczy zwracają uwagę na konkretne sygnały ostrzegawcze: tajscy udziałowcy niepotrafiący wyjaśnić źródła środków użytych na zakup udziałów, brak realnego udziału w zarządzaniu spółką, brak wypłacanych dywidend oraz dokumenty podpisywane wyłącznie przez stronę zagraniczną. Zdecydowanie warto zlecić niezależny audyt prawny licencjonowanemu tajskiemu prawnikowi, zanim zrobi to ktoś inny za ciebie.
Co zrobić, jeśli moja firma już działa jako nominee?
Najważniejsze to działać szybko i skontaktować się z licencjonowanym prawnikiem. Dostępne opcje to: wystąpienie o Foreign Business License tam, gdzie profil działalności na to pozwala, restrukturyzacja z prawdziwym tajskim partnerem, sprzedaż udziałów lub likwidacja spółki. Zwłoka zwiększa ryzyko prawne i finansowe.
Czy kontrole rozszerzą się poza Phuket?
Obserwatorzy rynku traktują Phuket jako region pilotażowy dla całej Tajlandii. Podobne operacje objęły już Krabi i Phang Nga, a kolejnych kampanii można się spodziewać na Koh Samui, w Pattayi i Chiang Mai, gdzie koncentracja zagranicznego biznesu jest równie wysoka.
Czy to wpłynie na ceny nieruchomości na Phuket?
W krótkim terminie na rynku może pojawić się więcej ofert od sprzedających wycofujących się z ryzykownych struktur, co może otworzyć okazje dla kupujących korzystających z legalnych form własności. W średnim terminie surowsze egzekwowanie prawa zwykle poprawia przejrzystość rynku i wspiera ceny w w pełni zgodnym z prawem segmencie.
Jak bezpiecznie inwestować na Phuket w 2026 roku?
Trzy sprawdzone ścieżki to: zakup apartamentu na własność (freehold) w ramach 49-procentowego limitu, zabezpieczenie 30-letniej dzierżawy gruntu wraz z willą, lub inwestycja w ramach programu BOI z minimalnym zaangażowaniem 40 milionów bahtów. Każda z tych opcji wymaga rzetelnego audytu prawnego, zanim podpiszesz jakikolwiek kontrakt, dlatego warto skonsultować się ze specjalistami, takimi jak zespół Nieruchomości w Tajlandii, którzy pomogą przejść przez ten proces krok po kroku.
Co to oznacza dla inwestorów już teraz?
Wniosek jest jednoznaczny: era szarej strefy w strukturach własnościowych na Phuket dobiega końca. Fala kontroli z 2026 roku to nie pojedyncza akcja, lecz początek systematycznego zaostrzania przepisów. Inwestorzy, którzy zrestrukturyzują swoją własność teraz, chronią swój majątek. Ci, którzy zwlekają, ryzykują utratę zarówno biznesu, jak i zainwestowanego kapitału.
Źródło: The Phuket News
