Przejdź do treści
Poradniki

Hongkong +2,2% w jeden dzień. Co to znaczy dla kupujących mieszkania na Phuket

Hongkong +2,2% w jeden dzień. Co to znaczy dla kupujących mieszkania na Phuket
Photo: Maksim Romashkin / Pexels
W skrócie

Hongkong zyskał 2,2% w jedną sesję po gołębich sygnałach z Fed, a kurs dolara do bata zareagował błyskawicznie. Sprawdzamy, czy to sygnał dla kupujących nieruchomości w Tajlandii, czy tylko szum przed publikacją danych o zatrudnieniu w USA i odczytem CPI.

Kupujesz apartament w Bang Tao za 3 miliony bahtów i zastanawiasz się, czy poczekać tydzień z przelewem. Piątkowa sesja w Azji dała konkretną podpowiedź, choć niekoniecznie taką, jakiej byś się spodziewał: Hongkong zamknął dzień na plusie 2,2%, Seul zyskał ponad 1%, Tokio też skończyło wyżej. Żadna z tych giełd nie zareagowała na własne newsy korporacyjne. Cały ruch to efekt przeceny oczekiwań co do polityki Fedu w USA.

Odpowiedź na pytanie 'co się właściwie stało' brzmi prosto: inwestorzy ograniczyli zakłady na szybkie zacieśnianie polityki monetarnej przez amerykańską Rezerwę Federalną po ostrożnych komentarzach jej urzędników. Rentowności obligacji skarbowych spadły, akcje odbiły, a fala przeszła przez całą Azję z kilkugodzinnym opóźnieniem względem zamknięcia sesji w USA.

Zanim pójdziemy dalej, jedna ważna uwaga: to zakład na dane, które jeszcze nie zostały opublikowane, nie reakcja na to, co już wiadomo. Amerykański raport o zatrudnieniu (non-farm payrolls) i publikacja wskaźnika CPI w kolejnym tygodniu mogą odwrócić cały ten scenariusz w ciągu jednej sesji.

Co konkretnie wydarzyło się na giełdach 7 listopada

  • Hongkong: +2,2% za sesję, najlepszy wynik wśród głównych rynków regionu.
  • Seul: ponad +1%, Tokio i kilka innych rynków regionalnych również zamknęło dzień na plusie.
  • Dow Jones i Nasdaq: około +1% do +1,2% w piątkowej sesji w USA; londyński FTSE 100: około +0,7%.
  • Jen wzmocnił się na fali spekulacji, że Bank Japonii szykuje podwyżkę stóp.
  • Ceny ropy poszły w górę, co działa wbrew scenariuszowi szybkiej dezinflacji.
  • Wszystko rozstrzygnie się przy dwóch publikacjach: non-farm payrolls i odczycie CPI w kolejnym tygodniu.

Warto zapamiętać jedną rzecz: spadające rentowności amerykańskich obligacji skarbowych to klasyczny sygnał, że rynek wycenia łagodniejszą ścieżkę stóp procentowych. Komentarze urzędników Fedu były jednak mieszane - część opowiadała się za ostrożnością, inni nie wykluczali podwyżki. Bank centralny nie miał jednego wspólnego stanowiska, co samo w sobie powinno ostrzegać przed traktowaniem piątkowego ruchu jako pewnika.

Dlaczego Hongkong zyskał 2,2%, jeśli nie było żadnych wiadomości z Azji

Bo motorem był amerykański zamknięty dzień handlowy: Dow i Nasdaq dodały około 1-1,2%, a rentowności spadły. Rynki azjatyckie otworzyły się później i po prostu pojechały na tym samym impulsie - handel azjatycki toczył się z kilkugodzinnym przesunięciem względem zamknięcia w USA, co jest typowym mechanizmem dla regionu bez własnego katalizatora newsowego danego dnia.

Tutaj jest jednak coś, co optymistyczne nagłówki zwykle przemilczają. Jednodniowy wzrost o 2,2% w Hongkongu nic nie mówi o kierunku rynku w perspektywie kwartału. To pozycjonowanie: część traderów zamykała krótkie pozycje przed publikacją danych, a nie kupowała z myślą o długim terminie. Czy poziom się utrzyma po raporcie o zatrudnieniu, to będzie prawdziwy test.

Ropa drożeje i Fed łagodzi jednocześnie - to się długo nie utrzyma

Jest tu drugi paradoks wbudowany w cały obraz. Rynki jednocześnie wyceniają łagodniejszego Fed i rosnące ceny ropy. Te dwie rzeczy rzadko współistnieją długo. Jeśli ceny energii będą dalej rosły, oczekiwania inflacyjne prawdopodobnie pójdą w ich śladzie, a mowa o ostrożności Fedu może wygasnąć szybciej, niż chcieliby posiadacze akcji.

Wzrost cen ropy wiąże się z narastającym ryzykiem geopolitycznym na Bliskim Wschodzie, zgodnie z relacją Reutersa z tej samej sesji. Dla banków centralnych to prawie najgorszy możliwy układ: presja inflacyjna narasta w momencie, gdy rynki wyceniają łagodzenie polityki.

Moja ocena: nie ma sensu podejmować decyzji inwestycyjnych na podstawie ruchu z jednego dnia, ale kombinacja 'ropa plus inflacja' zasługuje na uwagę. To ona w dużej mierze zdecyduje, gdzie skieruje się dolar w kolejnych miesiącach, a trajektoria dolara ma ogromne znaczenie dla kupujących azjatyckie aktywa. Jeśli twój horyzont inwestycyjny jest krótszy niż sześć miesięcy i handlujesz z lewarem, obowiązują zupełnie inne reguły niż te opisane tutaj.

Co z jenem i dlaczego to inny mechanizm niż resztą Azji

Jen wzmocnił się nie z powodu apetytu na ryzyko, a w oczekiwaniu na podwyżki stóp w Japonii - to odrębny mechanizm, który nie zawsze rusza w tym samym kierunku co ogólny sentyment rynkowy. To rzadki przypadek azjatyckiej walucy poruszającej się wbrew dolarowi, a nie wraz z nim.

Dla kogoś, kto ma wydatki w jednej walucie, a dochody w drugiej, takie momenty znaczą więcej niż jakakolwiek prognoza indeksów giełdowych.

Jak to przekłada się na kurs bata i decyzje o zakupie na Phuket

Dla rynku nieruchomości na Phuket sesje takie jak ta mają mniejsze znaczenie dla notowań giełdowych, a większe dla kontekstu walutowego. Mocny tajski bat oznacza droższe wejście dla kupujących trzymających oszczędności w dolarach (lub złotówkach przeliczanych przez dolara), słabszy bat działa na ich korzyść.

Inwestorzy śledzący parę dolar-bat zwykle planują swoje wizyty przeglądowe wokół korzystnych okien kursowych, a nie rezerwują lotów tydzień przed zamknięciem transakcji. Dopóki Fed nie da jasnego sygnału, rozsądniej jest trzymać budżet zakupowy w walucie rozliczenia (bahcie), a nie w walucie swoich krajowych oszczędności - dla polskiego kupującego oznacza to unikanie niepotrzebnego przewalutowania złotówki na dolara, a potem na bata, jeśli można rozliczyć się bardziej wprost.

Jeśli budżet transakcji jest niewielki, a zakup dotyczy studia za równowartość kilkudziesięciu tysięcy dolarów gotówką bez lewarowania, wahania kursowe rzędu kilku procent w skali miesiąca nie zmienią kalkulacji na tyle, by warto było czekać. Dla większych transakcji, zwłaszcza kredytowanych lub rozliczanych w transzach na etapie budowy, różnica kursowa potrafi realnie zjeść marżę.

Czy jednodniowy wzrost o 2,2% oznacza początek trwałego trendu?

Nie. Jednodniowy ruch przed kluczowymi danymi makro zwykle odzwierciedla rebalansowanie pozycji, nie zmianę trendu. Potwierdzenie przyniesie reakcja rynków na dane o zatrudnieniu i CPI, nie sama sesja z 2,2% wzrostu.

Czy warto oczekiwać zwrotu w polityce Fedu w najbliższych tygodniach?

Rynki wyceniają pauzę, ale sami urzędnicy Fedu wysyłają mieszane sygnały - część nie wyklucza podwyżki. Jasność przyniesie dopiero publikacja danych inflacyjnych. Traktowanie piątkowej sesji jako gwarancji łagodniejszej polityki byłoby błędem, biorąc pod uwagę, że te same komentarze, które ją wywołały, były wewnętrznie niespójne.

Źródło: Reuters

Najczęściej zadawane pytania

Czy wzrost giełd w Azji o 2,2% oznacza, że warto teraz kupić nieruchomość na Phuket?

Nie wprost. Ten ruch to reakcja na oczekiwania wobec polityki Fed, nie sygnał dla rynku nieruchomości. Liczy się kurs dolar-bat w momencie realnej transakcji, a ten może się zmienić po publikacji danych o zatrudnieniu w USA i odczycie CPI w kolejnym tygodniu.

Jak zmiany stóp procentowych w USA wpływają na kurs tajskiego bata?

Gdy rynki wyceniają łagodniejszą politykę Fedu, dolar zwykle słabnie względem walut regionu, w tym bata, co potencjalnie obniża koszt wejścia dla kupujących trzymających oszczędności w dolarach. To jednak zakład na przyszłe dane, nie gwarancja.

Czy powinienem czekać z zakupem nieruchomości w Tajlandii na wyjaśnienie sytuacji wokół Fedu?

Zależy od skali transakcji. Przy niewielkim zakupie gotówkowym wahania kursowe rzędu kilku procent rzadko zmieniają kalkulację. Przy większych, kredytowanych lub rozliczanych w transzach transakcjach różnica kursowa może realnie wpłynąć na koszt.

Dlaczego jen japoński wzmocnił się, mimo że inne rynki azjatyckie rosły na fali optymizmu?

To odrębny mechanizm: jen zyskał na oczekiwaniach podwyżek stóp przez Bank Japonii, nie na ogólnym apetycie na ryzyko. Dlatego czasem rusza wbrew dolarowi, podczas gdy inne waluty regionu poruszają się z nim zgodnie.